piątek, 19 czerwca 2015

♥Makijaż, inspiracja romantic gyaru i zdjęcia♥

Cześć!

Ostatnio ciągle bawiłam się  w laleczkowate stylizacje, więc nie zdziwię Was pisząc, że troszkę mi się przejadło. Postanowiłam spróbować czegoś troszkę innego i padło na gyaru. Uwielbiam oglądać zdjęcia dziewczyn w tym stylu, ale przede wszystkim moje serce kradnie roma gyaru. Przy okazji jest to styl zdecydowanie bardziej codzienny niż doll, chociaż makijaż oczu może być podobny.

Sobotę spędziłam w Krakowie, więc miałam świetną okazję do spróbowania swoich sił w tym stylu. Było tak gorąco, że wracając ze zdjęć z przyjacielem siadaliśmy na każdej napotkanej ławce! Z tego wszystkiego, zapomniałam zrobić więcej zbliżeń na twarz, ale mam za to dla Was coś innego... czyli tutorial na makijaż, który wtedy miałam!

Przy okazji wstępu chcę bardzo podziękować za wszystkie komentarze pod pierwszym postem, bardzo mnie zaskoczyły, bo nie spodziewałam się takiego odzewu! Dziękuję, dziękuję, dziękuję!


Usiądźcie zemną na  ławce odprężcie się i możecie dalej czytać ten post!
Zacznijmy od makijażu, który wtedy zrobiłam! 
Na wstępie bardzo przepraszam za ten kwadrat wokół ostatniego obrazka. Jestem największą niezdarą świata, ale moja cierpliwość skończyła się po sklejaniu tych zdjęć 24 raz i stwierdziłam, że trudno, nikt się nie obrazi...raczej

Oczywiście jeśli chcecie, możecie sobie ten tutek ściągać i używać kiedykolwiek. Nie jest zbyt genialnie obrobiony, ale za drugim razem będzie lepiej! 

2. Zakładam soczewki i nakładam bazę lub korektor (Tony Moly Panda's Dream Brightening Eye Base).
3. W wewnętrznym kąciku oka nakładam rozświetlacz (Wibo). 
Myślę, że reszta kroków jest jasna. 
To białe przy sztucznych rzęsach to oczywiście klej (Inglot), który po chwili wysechł. Soczewki to Geo Starmish Brown Princess Mimi, a sztuczne rzęsy kupiłam przez eBay. 

A teraz zasypię Was zdjęciami! 
Nie jestem do końca zadowolona z tej swojej próby, ale wiem, że następnym razem będzie lepiej, więc myślę, że było warto! 
Buty troszkę nie pasują, ale to najwygodniejsze jakie mogłam wtedy założyć, a chodziłam przez pól dnia! 


Co lubicie w gyaru? Podoba się Wam ten styl? 
Ja najbardziej zakochana jestem w powiększających oczy makijażach. Strasznie podoba mi się roma gyaru i mori gyaru, więc mam nadzieję, że teraz uda mi się popróbować z tymi stylami!
Specjalnie dla Was najlepsze zdjęcie z tamtego dnia!
Picie się skończyło? 
Czas na tryb oszczędzania energii- derp :D 
Pamiętajcie napisać mi w komentarzach co myślicie o gyaru, oraz czy przyda/podoba się Wam makijaż! :D  Śmiało możecie zadawać jakiekolwiek pytania!

Papa! 
image

12 komentarzy:

  1. Ładniutkie zdjęcia :). Świetnie wykonałaś ten makijaż! ~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo się cieszę, że się podoba! <3

      Usuń
  2. Masz bardzo ładne i estetyczne zdjęcia! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, niestety niektóre są prześwietlone, ale starałam się wybrać te jak najmniej :D

      Usuń
  3. Gyaru mi się bardzo podoba, ale niestety nie mogę nosić soczewek T^T Teraz z gotyku przerzucam się na style bardziej... romantyczne, zwłaszcza natural kei ^^
    Masz śliczną figurę i jesteś mega urocza ^^"
    Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! <3 Ummmm natural kei, ostatnio też bardzo podobają mi się tego typu style! :D

      Usuń
  4. Ale cudowne *.* Sama chętnie bym spróbowała, ale widać że Ty masz do tego smykałkę, ja raczej nie :)
    Świetny blog, obserwuję ;)
    Pozdrawiam!
    Kasia z http://rymowanemysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Te kwiaty we włosach super komponują się z sukienką :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny blog, śliczny makijaż, z resztą długo, by wymieniać, po prostu wspaniale! ♥ Obserwuję

    http://www.look4cute.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. To najpiękniejsza stylizacja spośród wszystkich udostępnionych przez Ciebie. Jest wdzięczna, dziewczęca i stonowana.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo, bardzo, bardzo wszystkim aktywnym czytelnikom! Każdy komentarz od Was jest dla mnie ważny!
Nie bawię się w obs za obs c: